Spacerki na zamówienie (prowadzący: przewodnicy udostępniani przez Fundację):

1. Warszawa Fryderyka Chopina
2. Skarby wilanowskie – opowieści frywolnych dam dworu
3. Kościół czerniakowski – barokowe światła i cienie wiejskiego kościółka
4. Cmentarz żydowski w Warszawie przy ulicy Okopowej
5. Ogród Saski z Wenus, Minerwą i Marsem
6. Ulica Chłodna z panną Andzią i Józiem od pączków
7. Lipcowe Święto 1952 roku. Za i przeciw warszawskiej MDM
8. Saska Kępa Agnieszki Osieckiej
9. Majówka z Canalettem
10. Praga żydowska Judyty i Szmula Jakubowicza zwanego Zbytkowerem
11. Łazienki króla Stasia
12. August II Mocny – Herkules Saski w Warszawie
13. Białe, czerwone, ruskie. Wspomnienie o Powstaniu Styczniowym
14. Gdy pasją polityka jest Warszawa, czyli jak Muranów budowano
15. Spacer ze Starym Doktorem
16. Spacer z katem
17. Warszawskie środki transportu miejskiego – podróż w czasie
18. Jak Ludwika Maria Gonzaga z potulnej żony w rządziochę transformowała
19. Co w trawie piszczy, czyli Park Skaryszewski


Ilość odwiedzin: 240479


Ambasada Rosji

2011-11-09 23:54:47

Wstęp

    Siedziba Ambasady Federacji Rosyjskiej jest bez wątpienia jednym z tych obiektów Warszawy, które wzbudzają bardzo duże zainteresowanie jej mieszkańców. Przez wiele lat gmach budził emocje zarówno dygnitarzy, którzy musieli się w nim zjawić na obowiązkowe obchody Święta Rewolucji Październikowej, jak i zwykłych mieszkańców stolicy. Powtarzano sobie szeptem o obszernych podziemiach mogących pomieścić wiele tysięcy żołnierzy, tajemniczych korytarzach łączących budynek ambasady z pobliskim Belwederem i siedzibą rządu.
    Wraz ze zmianami dokonującymi się w ostatnim dwudziestoleciu, emocje wokół ambasady znacznie opadły. Wzrosło natomiast zainteresowanie mieszkańców budownictwem warszawskim lat 50 XX wieku. Dla starszych, budynki te są symbolem trudnych i kontrowersyjnych lat odbudowy stolicy. Młodsi mieszkańcy podziwiają tylko formę, nie wnikając w polityczne treści, które gmachy miały wyrażać.
    Obecnie, Ambasada Rosji stara się otworzyć swoje podwoje dla coraz szerszych kręgów społeczeństwa polskiego. Z okazji rosyjskiego Święta Dyplomacji, organizuje się akcje „otwartych drzwi”. Mieszkańcy Warszawy zostają zapraszani do zwiedzania gmachu ambasady. Chętnych zaprasza gospodarz, którym jest Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Aleksiejew. Organizatorem akcji jest Attache ds. Kultury Ambasady Federacji Rosyjskiej Elena Bobryszewa
 
Dzieje warszawskiej siedziby

    Federacja Rosyjska i Rzeczpospolita Polska są suwerennymi krajami, które goszczą wzajemnie w swoich stolicach najważniejsze przedstawicielstwa dyplomatyczne, jakimi są ambasady. Różne były relacje między obydwoma państwami w XX wieku. Zmianom ulegał zarówno charakter placówek dyplomatycznych, jak i ich siedziby.
    Od końca XVIII wieku, do zakończenia I wojny światowej, tereny Polski były podzielone miedzy Austrię, Prusy i Rosję. Znaczna część dawnej Polski wchodziła w skład państwa rosyjskiego. Po zapoczątkowanej w październiku 1917 roku rewolucji, na terenach dawnego imperium powstał Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. W 1918 roku Rzeczpospolita Polska uzyskała niepodległość.
    Działalność przedstawicielstw dyplomatycznych ZSRR i Polski została zainicjowana postanowieniami Traktatu Ryskiego kończącego wojnę 1920 roku. Jednym z punktów traktatu było utworzenie w Warszawie i w Moskwie przedstawicielstw w randze poselstw. Niezwłocznie po podpisaniu traktatu, w 1922 roku poselstwo radzieckie przyjechało do Warszawy. Jego pierwszą, tymczasową siedzibą był hotel „Rzymski”. Ten nieistniejący już budynek usytuowany był w okolicach obecnego Placu Piłsudskiego. Jak większość zabudowań w centrum Warszawy, hotel został zniszczony podczas II Wojny Światowej.
    Od początku działania poselstwa, poszukiwano nowej, stałej siedziby. Wybrano okazałą, secesyjną kamienicę zbudowaną w 1889 roku dla rodziny Glassów przy ulicy Poznańskiej 15. W grudniu 1924 roku, dokonano kupna nieruchomości, a w dwa lata później przeprowadzono jej remont, adaptując budynek na potrzeby placówki dyplomatycznej. Przebudowano fasadę budynku, dodając elementy wystroju świadczące o nowym właścicielu. Nad drzwiami frontowymi umieszczono okazałe godło Związku Radzieckiego, zbliżone wyglądem do pierwszego wizerunku ustanowionego w 1923 roku. Wiele inicjatywy w wyborze miejsca i tworzeniu nowej placówki wykazał poseł radziecki Piotr Wojkow. Niestety, parę lat po otwarciu nowej siedziby, dyplomata ten został zamordowany na dworcu kolejowym w Warszawie, co przyczyniło się również do oziębienia stosunków dyplomatycznych
    25 sierpnia 1932 roku podpisano Pakt o Nieagresji między ZSRR i Rzeczypospolitą Polską. Stworzyło to nowe możliwości dla dyplomacji obu krajów. W listopadzie 1934 roku, do Moskwy udał się Minister Spraw Zagranicznych RP Józef Beck. Na miejscu, prowadził rozmowy z Przewodniczącym Rady Komisarzy Ludowych Wieczysławem Mołotowem i Komisarzem Spraw Zagranicznych Maksymem Litwinowem. Jednym z postanowień kończących rozmowy było podniesienie rangi przedstawicielstw w obu krajach do poziomu ambasad.
    Do 01 września 1939 roku, dnia napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę, ambasada przy ulicy Poznańskiej znana była wielu mieszkańcom Warszawy z prowadzonej tam działalności kulturalnej. W jej salach organizowano liczne koncerty, recitale i wystawy artystów radzieckich.
    Przedwojenny budynek ambasady, choć wypalony w środku ocalał z wojennej pożogi. Stwierdzono jednak, że nawet po remoncie nie będzie mógł spełniać wymogów koniecznych do prowadzenia w nim placówki dyplomatycznej. W zamian za przyznanie innej lokalizacji, budynek przekazano administracji polskiej. Przez wiele lat mieściło się w nim Ministerstwo Przemysłu i Handlu. Od 2006 roku jest to obiekt zabytkowy.
    Druga wojna światowa zmieniła układ sił politycznych w Polsce. Nastąpiło zacieśnienie stosunków dyplomatycznych z ZSRR. W roku 1952 powstała Polska Rzeczypospolita Ludowa. Tuż po wyzwoleniu Warszawy spod okupacji niemieckiej, wszystkie ważniejsze polskie instytucje państwowe lokowano tymczasowo w ocalałych zabudowaniach na warszawskiej Pradze. Podobnie było z przedstawicielstwami dyplomatycznymi. Ambasadę ZSRR umieszczono w ocalałej kamienicy przy ulicy Wileńskiej 13.
    Po krótkim pobycie na prawym brzegu Wisły, przeniesiono siedzibę ambasady do zaadaptowanej kamienicy przy ulicy Szucha 2/4. Tą wielokondygnacyjną, luksusową kamienicę wybudowano na przełomie lat 20 i 30 XX wieku w stylu art deco. Wojna szczęśliwie jej nie zniszczyła. W kwartale miasta, w którym znajduje się ulica Szucha, hitlerowcy urządzili zamkniętą dla ludności Warszawy Dzielnicę Niemiecką, co oszczędziło część zabudowań przed zburzeniem. .
    Budynek przy ulicy Szucha przez wiele lat pozostawał wykorzystywany jako placówka dyplomatyczna. Po opuszczeniu go w 1955 roku przez ambasadę ZSRR był siedzibą ambasady Niemieckiej Republiki Demokratycznej.
    Adaptowana na potrzeby placówki dyplomatycznej kamienica przy Al. Szucha nie posiadała odpowiedniej liczby pomieszczeń oraz nie miała charakteru reprezentacyjnego, odpowiadającego aspiracjom powojennego państwa radzieckiego. Już na początku lat 50 XX wieku podjęto decyzję o budowie nowej siedziby ambasady ZSRR w Warszawie.
    Nowy gmach ambasady wybudowano przy ulicy Belwederskiej 49. Nowa placówka otwarła swoje podwoje 12 listopada 1955. Do końca PRL ambasada radziecka była najważniejszą zagraniczną placówką dyplomatyczną w Warszawie, którą często odwiedzały władze partyjne i państwowe.
    12 czerwca 1990rokuproklamowano Deklarację Suwerenności Państwowej Federacji Rosyjskiej. Ambasada stała się placówką dyplomatyczną demokratycznego państwa rosyjskiego. Nowy rozdział w stosunkach dyplomatycznych między Federacją Rosyjską i Rzeczypospolitą Polską, zapoczątkowano odwiedzinami Ministra Spraw Zagranicznych RP w Moskwie, gdzie 16 października 1990 roku podpisano Deklarację o Przyjaźni i Dobrosąsiedzkiej Współpracy Polsko – Rosyjskiej.
    Następnym, niezwykle ważnym wydarzeniem było podpisanie w dniu 22 maja 1992 roku, przez prezydentów obu państw, Borysa Jelcyna i Lecha Wałęsę, Traktatu o Przyjaznej i Dobrosąsiedzkiej Współpracy, stanowiącego podstawę stosunków dwustronnych w epoce postradzieckiej.
    W ostatnich latach, wraz z rozwojem wzajemnych kontaktów dyplomatycznych, wzrasta znaczenie ambasady Rosji w Warszawie. W roku 2010, gościła ona szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa. Najważniejszym wydarzeniem w stosunkach dyplomatycznych między Polską i Rosją, była pierwsza od prawie dziewięciu lat wizyta prezydenta Federacji Rosyjskiej Dymitrija Miedwiediewa w Warszawie.
    Jednym z zadań każdej placówki dyplomatycznej jest propagowanie państwowości swego kraju. W gmachu przy Belwederskiej odbywają się spotkania z przedstawicielami różnych grup społecznych i zawodowych Polski. Organizowane są liczne konferencje, na których szczególnie mile widziana jest młodzież szkolna i akademicka.
    W reprezentacyjnych salach Ambasady Rosyjskiej odbywają się podniosłe uroczystości państwowe z okazji Dnia Zwycięstwa (9 maja), Dnia Rosji (12 czerwca), oraz Dnia Jedności Narodowej (4 listopada). W Dniu Obrońców Ojczyzny (23 lutego), do ambasady zapraszani są polscy weterani II wojny światowej.
    Podobnie jak w całej Rosji, szczególnie hucznie obchodzone są Święta Noworoczne. Zapraszane są dzieci ze Szkoły Rosyjskiej, która ma swą siedzibę przy ulicy Kieleckiej na warszawskim Mokotowie. Dla nich organizuje się kinderbale, podczas których występują specjalnie zaproszeni aktorzy. Obecny jest Dziadek Mróz i tradycyjna choinka.
    Sale reprezentacyjne ambasady goszczą wielu artystów rosyjskich scen. Organizowane są koncerty i recitale, które cieszą się dużym zainteresowaniem. Ściany sal bankietowych zdobią płótna młodych malarzy rosyjskich, które są okresowo zmieniane.

Miejsce 
 
    Pod budowę nowej ambasady ZSRR przeznaczono czterohektarową działkę zamkniętą w obrębie ulic Belwederskiej, Zawrotnej, Spacerowej i Klonowej. Był to teren położony bezpośrednio pod warszawską skarpą wiślaną, na którym przed II Wojną Światową nie było zwartej zabudowy mieszkaniowej.
    Od ponad 200 lat, obszar między Parkiem Łazienkowskim i gruntami pobliskiej wsi Mokotów zajmowały liczne cegielnie i wyrobiska gliny. Jedna z pierwszych cegielni, powstała jeszcze w XVIII wieku, należała do budowniczego pobliskiego Pałacu na Wyspie w Parku Łazienkowskim, architekta króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, Dominika Merliniego. W XIX wieku liczba cegielni i małych zakładów przemysłowych nieustannie rosła. Pamiątką po tych czasach jest położona niedaleko terenu ambasady dawna glinianka, którą współcześnie nazwano „Morskie Oko”.
    Na wschód od tego obszaru, na wysoczyźnie warszawskiej skarpy wiślanej znajduje się Pałac i Park Belwederski . Zanim stał się on siedzibą głowy państwa polskiego, architekt Jakub Kubicki, w latach 1818 – 1822 przebudował i przystosował kompleks zabudowań na potrzeby siedziby Wielkiego Księcia Konstantego. Park pałacowy wytyczono na wschód od granicznej ulicy Belwederskiej. Stajnie pałacowe i maneż ulokowano na skarpie, wzdłuż dzisiejszej ulicy Klonowej. Poniżej znajdował się nieistniejący drewniany budynek odwachu. Przed wojną budynek odwachu zniszczono, a stajnie przebudowano na potrzeby siedziby Marszałka Polski. Obecnie są to ograniczające teren ambasady od północy zabudowania, należące do Ministerstwa Obrony Narodowej.
    Przez cały XIX wiek, w planowanym rozwoju Belwederu nie uwzględniono terenów zajmowanych po zachodniej stronie ulicy Belwederskiej. Tereny te leżały tylko częściowo w granicach miasta. Na wysokości obecnej bramy głównej ambasady, w latach 20 XIX wieku zbudowano rogatki miejskie. Teren w całości włączono w granice miasta w 1908 roku.
    W 1891 roku, od rogatek belwederskich do restauracji Promenada, pobliskiego miejsca niedzielnego wypoczynku warszawiaków, ułożono tory wąskotorowej kolei konnej. Znaczny wzrost zainteresowania koleją spowodował, że tory ułożono do Wilanowa i wprowadzono trakcję parową. Stacja końcowa i zabudowania kolejowe znajdowały się na przedłużeniu dzisiejszej ulicy Parkowej. Już w trzy lata później po otwarciu Kolei Wilanowskiej, postanowiono poprowadzić tory w pobliże rogatek mokotowskich, znajdujących się na obecnym placu Unii Lubelskiej. Tory przebiegały ostro pod górę przez środek miejsca, na którym później postawiono dzisiejszy budynek ambasady. Była to na ziemiach polskich pierwsza trasa kolejowa posiadająca tzw. trzecią szynę (zębatą), dzięki której uzyskano łatwiejszy wjazd na skarpę. Z powodu słabej rentowności odcinek ten zamknięto już w 1935 roku. Małe parowoziki, zwane pieszczotliwie przez mieszkańców Warszawy „samowarkami” zniknęły ostatecznie z ulicy Belwederskiej w 1957 roku. Przez następne 15 lat, na trasie do Wilanowa, wąskotorówkę zastąpiono tramwajami.
    Zachodnią stronę terenów ambasady ogranicza ulica Spacerowa. Wytyczono ją jeszcze przed wybuchem II Wojny Światowej. Zabudowa mieszkaniowa istniała tylko w jej środkowym odcinku. Teren ambasady został pomniejszony o obszar zajmowany przez te budynki. W obecnym kształcie, dwupasmową ulicę Spacerową wytyczono już po wybudowaniu gmachu ambasady.

Projekt

    Projekt nowego gmachu Ambasady ZSRR powierzono Aleksandrowi Piotrowiczowi Wielikanowowi i Igorowi Jewgieniewiczowi Rożynowi. Byli to doświadczeni architekci, współpracujący z pracownią Lwa Rudniewa, twórcy projektu warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. Gmach ambasady został zaprojektowany w obowiązującym w krajach byłego bloku wschodniego stylu realizmu socjalistycznego. Lata 50 XX wieku to ostatnia dekada dominacji tego stylu w architekturze i sztuce.
    Specyficzną cechą realizmu socjalistycznego, zwanego także socrealizmem, było narzucenie jego zasad odgórnie, przez władze. Była to architektura propaństwowa, poprzez którą chciano wyrazić potęgę i majestat socjalistycznego państwa oraz niezmienność i trwałość jego politycznego ustroju. Podkreślano jej wychowawczo – dydaktyczną rolę. Budowane obiekty miały komunikować społeczeństwu o zmianach i odnoszonych sukcesach. Obywatele mieli odczuć wielkość epoki.
    Architektura tego okresu miała być „socjalistyczna w treści i narodowa w formie”. Nawiązywano do wysoko cenionej zarówno w Polsce, jak i w Rosji, architektury przełomu XVIII i XIX wieku. Odwoływano się do jej form i detali, traktując ją jako architekturę narodową. Projekt gmachu ambasady w dużym stopniu nawiązuje do klasycystycznych pałaców petersburskich. Uważano, że ich akademicki neoklasyczny styl o jasnych i zrozumiałych formach będzie odpowiedni dla tak reprezentacyjnego obiektu, a jednocześnie będzie bardziej zrozumiały i czytelny dla przeciętnego „człowieka pracy”.
    Siedzibę ambasady zbudowano na planie podkowy. Widoczny od strony ulicy Belwederskiej reprezentacyjny korpus główny miał naśladować dziewiętnastowieczny pałac magnacki. Gmach miał być monumentalny i wywołujący na odwiedzających wrażenie powagi, wręcz majestatu. Zaplanowano zaledwie trzy kondygnacje, ale monumentalność fasady głównej uzyskano usytuowaniem gmachu na niewielkim wzniesieniu. Spotęgowano w ten sposób wrażenie wielkości i tak długiej, bo bez mała stumetrowej fasady. Wyraźnie zaznaczono ryzality boczne oraz masywny ryzalit środkowy nakryty spłaszczoną kopułą. Przed ryzalitem środkowym umieszczono czterokolumnowy portyk z jońskimi kolumnami.
    Wspólnymi elementami dekoracyjnymi wszystkich fasad zewnętrznych są równomiernie rozłożone pilastry w stylu jońskim, oraz balustradowa attyka. Z powodu tej attyki, której podobną formę można odnaleźć w pobliskich Łazienkach oraz jońskich kolumn portyku w Belwederze, dopatrywano się inspiracji projektantów architekturą klasycystycznych pałaców warszawskich.
    Dziedziniec wewnętrzny otoczono mniej zdobnymi skrzydłami bocznymi. Zamknięto go od strony ulicy Spacerowej półkolistą pergolą. Widoczny od strony lekko wyniesionej ponad nim ulicy, sprawia wrażenie miłego, prawie domowego dziedzińca. Zainstalowano tam fontannę i basen ogrodowy, które dopełniają całości obrazu. Wystrój fasady od strony wewnętrznego dziedzińca w niewielkim stopniu różni się od standardowych wzorów architektury socrealistycznej i mógłby z powodzeniem pasować do wielu warszawskich budynków lat 50.

Budowa

    Od roku 1952 centrum Warszawy było gigantycznym placem budowy. Wznoszono monumentalny budynek Pałacu Kultury i Nauki imienia Józefa Stalina. Był to dar Rosji Radzieckiej dla Polski. Oznaczało to, że wiele materiałów budowlanych dostarczono z terenów całego ZSRR. Obok specjalistów polskich, pracowało wielu inżynierów i robotników radzieckich. Korzystano z nowych, nieznanych jeszcze w Polsce technologii budowlanych. W Warszawie, na osiedlu Jelonki, stworzono bazę produkcyjno – materiałową oraz zaplecze socjalne w postaci osiedla dla robotników i kadry.
    W 1954 roku, znaczna część prac na budowie PKiN była już na ukończeniu. Pozwoliło to na wykorzystanie zaplecza budowy oraz radzieckich i częściowo polskich budowniczych do realizacji nowego projektu - budowy gmachu Ambasady ZSRR. Rozpoczęto od niwelacji gruntu i usypania sztucznego wzniesienia. Teren był trudny do zabudowy ze względu na liczne cieki wodne i nierówności terenu podskarpia.
    W okresach szczególnego spiętrzenia prac, pracowało jednocześnie ponad 500 budowniczych. Byli to w znakomitej większości specjaliści radzieccy. W porównaniu z budową Pałacu Kultury, gdzie w podobnych okresach pracowało po kilkanaście tysięcy ludzi (16), ilość budowniczych ambasady wydaje się skromna. Uwzględniając jednak różnice wielkości obiektów, była to liczba znaczna.
    Starano się też wykorzystywać te same materiały budowlane, których używano na budowie Pałacu Kultury. Białe marmury z kamieniołomów w południowym Kaukazie, granity z Ukrainy, ale także używany w elewacji wapień pińczowski i szydłowiecki piaskowiec z polskich kopalń. Obowiązywała zasada, w myśl której korzystano z polskich materiałów budowlanych, jeżeli koszt ich transportu z ZSRR wielokrotnie przewyższał koszt samych materiałów.
    Podobnie, jak w na budowie Pałacu Kultury, korzystano z płyt prefabrykowanych. Ich produkcja odbywała się w bazie produkcyjnej na warszawskich Jelonkach, skąd dowożono je bezpośrednio na plac budowy przy ulicy Belwederskiej. Do wyrobu płyt używano krajowego cementu i kruszywa bazaltowego. W bazie produkowano też inne elementy budowlane.
    Intensywne prace ziemne i budowlane trwały około 15 miesięcy. W latach 50 XX wieku, plac budowy porównywano do pola walki. Jednym z kluczowych elementów „frontu budowlanego” było utrzymanie wysokich norm czasowych. Należało budować szybko, bo tylko takie tempo pozwalało na odniesienie sukcesu.
    Oficjalne oddanie gmachu ambasady ZSRR odbyło się w 1955 roku, w niecałe 3,5 miesiąca po oddaniu Pałacu Kultury. Ze względu na specyficzne przeznaczenie obiektu i dekoracje reprezentacyjnych wnętrz, prace wnętrzarskie trwały jeszcze w 1956 roku.

Wnętrza

    Reprezentacyjne wnętrza umieszczono w korpusie głównym budynku, od strony ulicy Belwederskiej. Ich osiowy i symetryczny układ zapożyczono wprost z barokowej architektury pałacowej. W zastosowanych elementach dekoracyjnych przeważają odniesienia do klasycyzmu, ale zdarzają się również naśladownictwa sztuki renesansu, a nawet rokoka. W sztuce socrealizmu często stosowano połączenia różnych stylów. Także i w tej realizacji można dopatrzyć się swoistego soceklektyzmu.
    Zamierzeniem projektantów było stopniowanie wrażenia i potęgowanie nastroju oczekiwania na niezwykłość wydarzeń oficjalnych uroczystości. Wejście do budynku poprzedzono 27 granitowymi stopniami, po pokonaniu których należało przejść między masywnymi kolumnami portyku. Dla wjeżdżających autem przewidziano prowadzącą w górę serpentynę długości połowy fasady głównej.
    Za drzwiami wejściowymi zaprojektowano niezbyt duży, pozbawiony naturalnego oświetlenia hol wejściowy. Zgodnie z przeznaczeniem, znajdują się w nim dyskretnie ukryte szatnie i wejścia do toalet. Ozdobą pomieszczenia są doryckie kolumny pokryte kolorowym stiukiem w odcieniu brązu. Hol zamknięto dwuramiennymi schodami prowadzącymi do sal pierwszego piętra.
    W odróżnieniu od holu wejściowego, przestrzeń klatki schodowej bardzo doświetlono. Biel marmuru, z którego wykonane są stopnie oraz balustrady, podkreślono naturalnym światłem padającym poprzez zainstalowane nad podestem olbrzymie weneckie okno. Dominujące elementy ozdobnej kraty osłaniającej okno, to przewiązane snopy zboża. Symbolizują one zgodę, ale także majestat, fundament i bogactwo. Nad schodami zawieszono dwa szklane żyrandole. Z poziomu wewnętrznego balkoniku, który umieszczono ponad schodami, roztacza się za oknem miły widok na ograniczony pergolą dziedziniec wewnętrzny.
    Na pierwszym piętrze budynku rozplanowano w układzie amfiladowym pięć najważniejszych sal reprezentacyjnych. Na wprost klatki schodowej znajduje się rotunda stanowiąca centralną część założenia. Pomieszczenie, zwane też salą okrągłą, przykryto wysoką kopułą. Pod nią zawieszono trójkondygnacyjny, kilkumetrowy żyrandol. Posadzkę na środku sali ozdobiono kręgami, których ułożenie komponuje się z układem pierścieni żyrandola. Ściany pokryto jasnej barwy stiukiem. Cztery nisze ścienne rozmieszczono naprzeciw siebie zgodnie z zasadami barokowej symetrii wnętrza. Między niszami przebito trzy pary dwuskrzydłowych drzwi oraz duże weneckie okno, z którego widać podjazd i bramę główną.
    Oprawę drzwi ujęto niezwykle barwnymi mozaikami przedstawiającymi trzy pory roku. Zimę, nad drzwiami wyjściowymi, wiosnę i lato nad drzwiami prowadzącymi do sal bankietowych. Brak przedstawienia jesieni. Nie wiadomo, czy było to zamysłem celowym, czy też jedna z mozaik przedstawia dwie pory roku ? Stanowi to jedną z tajemnic projektantów wnętrz tego budynku.
    Największe sale, które przeznaczono na główne pomieszczenia odbywających się uroczystości, zaplanowano po obu stronach centralnej rotundy. Miały zaskakiwać wielkością, a wręcz ogromem. Zaprojektowano je na planie prostokąta, którego dłuższe boki są podwojeniem długości krótszych. Ich ponad sześciometrowa wysokość zajmuje przestrzeń pierwszej i drugiej kondygnacji.
    Salę położoną po północnej stronie głównego korpusu nazwano złotą, a po stronie południowej, lustrzaną. Obie sale nakryto misternie dekorowanym, wielobocznym kasetonowym stropem. Pod nim zawieszono po trzy szklane żyrandole projektu Tadeusza Gronowskiego. Podobne szklane żyrandole i kandelabry można zobaczyć w innych najważniejszych gmachach stolicy, takich jak : Sejm, Teatr Wielki i oczywiście w Pałac Kultury. Rytmicznemu układowi stropu odpowiadają wzory posadzki.
    Okna zajmujące całą wysokość pomieszczeń przebito wyłącznie od strony wschodniej. Ich kilkumetrowa powierzchnia łączy widok zewnętrzny z wnętrzem sal. Ścianę naprzeciwko pokryto ramami zrobionymi z delikatnie zdobionych listew sztukateryjnych. Jedynym akcentem odwołującym się do symboliki ZSRR jest umieszczona wysoko nad wejściowymi drzwiami ozdobna sztukateria nawiązująca formą do barokowego panoplium. W jej wizerunku, na tle koliście ustawionych sztandarów, umieszczono fantazyjną tarczę z wizerunkiem sierpa i młota, najważniejszymi elementami godła państwowego.
    Sale złotą i lustrzaną zakończono kolumnami, między którymi zrobiono wejście do mniejszych salonów zamykających z dwóch stron ciąg sal pierwszego piętra. Nadano im charakter kameralny. Odmienność obu salonów podkreślono poprzez kontrast z wielkością i zdobieniem poprzedzających je sal. Zaprojektowano je na planie kwadratu. Sufity ozdobiono malowanymi plafonami. Użyto żyrandoli tego samego projektu, co zawieszone w reprezentacyjnej klatce schodowej Pałacu Kultury.
    Salonowi, znajdującemu się za salą złotą, przeznaczono pełnienie funkcji małej jadalni. Ustawiono w nim bogato zdobiony kredens, którego ozdobne detale, takie jak kiście winogron, były bardzo modne w salonach mieszczańskich pod koniec XIX stulecia. Uwagę zwracają dwa nietypowe uchwyty do drzwi w kształcie syrenek. Nie wiadomo, jakie było pierwotne przeznaczenie mebla. Być może, ze względu na ten detal został on przeznaczony dla budynku ambasady w Warszawie. Ciepły charakter pomieszczenia uzyskano też poprzez dobór kolorystyki wnętrza. Ściany pokryto stiukiem w kolorze żółtym, który doskonale dopasowano do tonacji kolorów elementów malarskich plafonu.
    Salon za salą lustrzaną nazwano kominkowym. Przez umieszczenie kominka, nadano mu przytulny, a przez to mniej oficjalny charakter. Kolorystykę wnętrza utrzymano w zielonych i niebieskich pastelach. W czasach Związku Radzieckiego salon ten zwano też myśliwskim. Było to związane z zawieszonymi na ścianach licznymi trofeami myśliwskimi gości ambasady, do których nierzadko zaliczali się przywódcy polityczni i państwowi Rosji Radzieckiej i Polski. Obecnie trofea usunięto, ale salon został jednym z najbardziej nastrojowych pomieszczeń reprezentacyjnych ambasady. Z salonu kominkowego roztacza się widok na ogród otaczający ambasadę od południa.
    Równolegle do amfilady pięciu sal reprezentacyjnych, zaprojektowano drugą, mniejszą oś komunikacyjną. Razem z klatką schodową stanowią ją dwa niezbyt duże pomieszczenia, przylegające do sal bankietowych. Oba pomieszczenia są niższe i znacznie mniejsze od pozostałych. Przeznaczono im funkcję podobną do tej, którą spełniają pałacowe antykamery. Każde z nich połączono z większymi salami przez dwie pary dwuskrzydłowych drzwi. Dominującym elementem ozdobnym uczyniono dwuczęściową kratę, zamykającą z obu stron każde z pomieszczeń. Zachowało się oryginalne umeblowanie, w które wyposażono wnętrza. Składają się na nie kanapy, fotele i krzesła, które stanowią przykład najwyższej klasy wzornictwa radzieckiego lat pięćdziesiątych.
    Reprezentacyjne wnętrza ambasady zaskakują konsekwencją nawiązania do barokowych rozwiązań. Symetryczny układu sal podporządkowano całkowicie celowi, którym było podkreślenie rangi i wagi uroczystości państwowych wielkiego mocarstwa. Jednocześnie, powstałe w okresie późnego socrealizmu wnętrza są przykładem odwrotu od nadmiernego zdobnictwa i przeładowania.

Ogród

    Najbardziej reprezentacyjnym miejscem na zewnątrz gmachu uczyniono dziedziniec wewnętrzny, oddzielając go od pozostałej części ogrodu wysoką na ponad cztery metry, półkolistą pergolą. Na dziedzińcu ustawiono niewielki basen z fontanną oraz ławki. Pod schodami ogrodowymi zainstalowano ujęcie wody w kształcie muszli, w którym woda wypływa z rybiego pyska.
    W południowej części ogrodu, między alejkami wybudowano na potrzeby pracowników ambasady basen pływacki i kort tenisowy. Ze szczególną troską zadbano o dobór drzewek. Jak podawała warszawska prasa z lat 50, wokół ambasady zasadzono osiem tysięcy drzewek ozdobnych i owocowych w trzystu gatunkach.
    Wzdłuż ogrodowych alejek ustawiono latarnie. Na słupach zrobionych z wibrobetonu zainstalowano dwuramienne kandelabry. Tego typu oprawy latarni, mające profilowany, grzybkowaty hełm i pierścieniowy klosz nazywano „MDM”. Zastosowano je po roku 1952 na innej sztandarowej budowie powojennej Warszawy, Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej. Latarnie ogrodowe ambasady były dwukandelabrową odmianą tych, które od 1955 roku ustawiono w otoczeniu Pałacu Kultury oraz w warszawskich parkach.
    Zadbano, aby cały teren ambasady otoczyć solidnym ogrodzeniem. Kute elementy podtrzymywane są przez słupy w kształcie kolumienki z umieszczoną na górze wazą.

Podsumowanie

    Gmach ambasady powstawał w trudnych czasach, kiedy w języku propagandy pojawili się „architekci świata”, którzy „budowali pokój” poprzez „scementowanie przyjaźni”. Architekturę uczyniono królową sztuk, a sztukę narzędziem manipulacji. Podporządkowana całkowicie narzuconej przez władze idei, nie pozostawiała twórcom zbyt dużej swobody działania. Architekci gmachu ambasady mieli niezwykle trudne zadanie. Gmach musiał reprezentować mocarstwo, jakim był ZSRR, a z drugiej strony wpisywać się w krajobraz Warszawy.
    W twórczości socrealistycznej często można odnaleźć inspiracje petersburskim stylem empire XIX wieku i rosyjskim neoklasycyzmem lat dwudziestych XX wieku. W projekcie Wielikanowa i Rożyna odniesienie takie jest dosłowne. Warszawa otrzymała gmach podobny do bogatego pałacu, a jednocześnie posiadający wszystkie znamiona budowli socrealistycznej, takie jak : monumentalizm, heroizm, wystrój bazujący na wzorach historycznych lub narodowych.
    Jednocześnie, bryła gmachu ambasady ma więcej odniesień do pobliskiego Belwederu, niż do zabudowań warszawskiej MDM lub Pałacu Kultury. W Polsce preferowano formy nawiązujące do architektury pierwszych dziesięcioleci XIX wieku, na który to okres przypadają szczytowe osiągnięcia architektoniczne stolicy. Podobieństwo gmachu ambasady do budynków warszawskich doby Królestwa Kongresowego wynika stąd, że ten sam wzorzec architektoniczny był wytyczną dla projektów we wszystkich głównych miastach imperium rosyjskiego.
    Wznoszenie gmachu ambasady ZSRR przebiegało równolegle do budowy Pałacu Kultury. Jednak oba budynki różnią się nie tylko samą bryłą. Pałac Kultury wybudowano w centrum miasta, w miejscu, gdzie przed II Wojną Światową była zwarta zabudowa mieszkaniowa. Wymagało to wyburzenia ocalałych z pożogi wojennej domów. Jego wzniesienie przeobraziło całkowicie centrum Warszawy. Miał on być dominującym gmachem w krajobrazie miasta, dostrzeganym nawet z peryferyjnych dzielnic. Natomiast gmach ambasady wzniesiono na terenie, który był dopiero przeznaczony pod zabudowę. Jego bryła została pięknie wkomponowana w pejzaż mokotowskiej skarpy. Pomimo tego, że budynek nie jest mały, jego widok nie przytłacza.
    Również wnętrza ambasady nie są powieleniem projektów PKiN. Pomimo użycia tych samych elementów ozdobnych, jak np. żyrandole, amfilada sal posiada swoisty, niepowtarzalny urok. Budowa ambasady przypada na okres późnego socrealizmu, który charakteryzuje się odwrotem od nadmiernego zdobnictwa. Wnętrza wyróżniają się umiarem i oszczędnością detalu, co dzisiejszym odbiorcom bardziej odpowiada niż rokokowe zdobnictwo innych socrealistycznych budynków.
    Od oddania obecnej siedziby Ambasady Federacji Rosji minęło ponad 55 lat. W tym czasie gmach wrósł na stałe w pejzaż stolicy. Jest to jeden z nielicznych gmachów socrealistycznych w Warszawie, który został zachowany w niezmiennej, zgodnej z pierwotnym projektem formie. Cieszy dbałość gospodarzy o zachowanie oryginalnego wystroju i detalu wnętrz. Znawcy przedmiotu, doceniają także to, że jest to jeden z trzech gmachów warszawskich ambasad, które uzyskały formy narodowe kraju, który reprezentują.


Ważniejsze źródła
 

Kopaliński W., Słownik Symboli, Oficyna Wydawnicza RYTM, Warszawa 2006.
Kwiatkowski M, Belweder, PWN, Warszawa 1976.
Majewski Jerzy S., Spacerownik. Warszawa Śladami PRL-u, Biblioteka Gazety Wyborczej,Warszawa 2010.
Pokropiński B., Kolej Wilanowska, WKŁ, Warszawa 2001.
Zieliński J., Latarnie Warszawskie. Historia i technika, Jeden Świat, Warszawa 2007.
Zieliński J., Realizm Socjalistyczny w Warszawie. Urbanistyka i architektura (1949 1956), Fundacja Hereditas, Warszawa 2009.
Zarejestrowany wywiad z Attache ds. Kultury Ambasady Federacji Rosyjskiej Eleną Bobryszewą.
 

Tomasz Bareja

avatar

Tomasz Bareja

Tomasz Bareja



2011-11-22 08:10:33 boguś
Przepiękny i wartościowy tekst naszpikowany super ciekawostkami, brawo!
Powrót do listy artykułów