Spacerki na zamówienie (prowadzący: przewodnicy udostępniani przez Fundację):

1. Warszawa Fryderyka Chopina
2. Skarby wilanowskie – opowieści frywolnych dam dworu
3. Kościół czerniakowski – barokowe światła i cienie wiejskiego kościółka
4. Cmentarz żydowski w Warszawie przy ulicy Okopowej
5. Ogród Saski z Wenus, Minerwą i Marsem
6. Ulica Chłodna z panną Andzią i Józiem od pączków
7. Lipcowe Święto 1952 roku. Za i przeciw warszawskiej MDM
8. Saska Kępa Agnieszki Osieckiej
9. Majówka z Canalettem
10. Praga żydowska Judyty i Szmula Jakubowicza zwanego Zbytkowerem
11. Łazienki króla Stasia
12. August II Mocny – Herkules Saski w Warszawie
13. Białe, czerwone, ruskie. Wspomnienie o Powstaniu Styczniowym
14. Gdy pasją polityka jest Warszawa, czyli jak Muranów budowano
15. Spacer ze Starym Doktorem
16. Spacer z katem
17. Warszawskie środki transportu miejskiego – podróż w czasie
18. Jak Ludwika Maria Gonzaga z potulnej żony w rządziochę transformowała
19. Co w trawie piszczy, czyli Park Skaryszewski


Ilość odwiedzin: 252845


Cmentarz Żydowski na Bródnie

2013-12-04 00:14:27

Pełny artykuł wraz z ilustracjami dostępny na

http://rewitalizacja.um.warszawa.pl/aktualnosci/biuletyn-rewitalizacji

 

Cmentarz Żydowski na Bródnie – Szmul Zbytkower na Pradze

 

Niewiele jest osób, które odcisnęłyby tak mocne piętno na życiu osiemnastowiecznej społeczności Żydowskiej na praskim brzegu Warszawy, jak Szmul Jakubowicz Zbytkower. Działalność tego przedsiębiorczego Żyda zostawiła na Pradze ślady, które widoczne są tam do dziś.

 

Po przyłączeniu Mazowsza do Korony król Zygmunt Stary wydał w roku 1527 przywilej De non tolerandis Judaeis, zabraniając Żydom zarówno zamieszkiwać, jak i czasowo przebywać w Warszawie i na jej przedmieściach oraz posiadać tam domy. Jednak, według różnych źródeł, początek osadnictwa żydowskiego na warszawskiej Pradze datowany jest na szóstą dekadę osiemnastego wieku. Zanim Ustawa Sejmowa z 1775 roku usankcjonowała pobyt Żydów na Pradze, przebywali oni tam nielegalnie lub w prywatnych dobrach polskiej szlachty i magnatów – tzw. jurydykach. Od wspomnianej daty Żydzi mogli legalnie kupować nieruchomości i budować domy na Pradze. Większość tych domów stanowiła uboga drewniana zabudowa biedoty. Nie brakowało jednak również bardziej wystawnych domów należących do żydowskich kupców, którzy z Pragi prowadzili swoje interesy również w lewobrzeżnej Warszawie.  Po tamtej Pradze zostało jednak niewiele śladów, ponieważ regularnie niszczyły ją „najazdy szwedzkie i rosyjskie, przemarsze wojsk napoleońskich; jej fortyfikowane przedpola były terenem wyniszczających walk” – jak pisze Marian Fuks w książce „Żydzi w Warszawie”. Te klęski rujnowały i niszczyły przede wszystkim zamieszkującą Pragę biedotę żydowską.

 

Szmul Jakubowicz Zbytkower urodził się pod koniec lat dwudziestych XVIII wieku we wsi Zbytki niedaleko Otwocka. Od tej miejscowości pochodzi przydomek Szmula. Od 1757 roku prowadził on swoje interesy w Warszawie. Jego działalność jako przedsiębiorcy była różnorodna. Szmul Jakubowicz handlował bydłem i skórami na skalę międzynarodową.  Zapleczem tej działalności była wybudowana przez niego na Pradze rzeźnia, garbarnia oraz magazyny mięsne. Zbytkower inwestował również w tartaki i cegielnie oraz w gorzelnie i browary. Spławiał zboże i drewno Wisłą do Gdańska.

 

Jednak największy majątek zdobył Zbytkower jako dostawca królewskiego dworu oraz dostarczyciel zaopatrzenia dla wojska. Początkowo prowadził tę działalność dla króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, wspierany przez swoją trzecią żonę – Judytę Halevi Zbytkower, która była znakomicie wykształconą wychowaną w bogatej wiedeńskiej rodzinie osobą i potrafiła nawiązać i utrzymać dobre stosunki z dworem królewskim. Z czasem Zbytkower zaczął oferować swoje usługi również Pruskiemu królowi Fryderykowi II oraz zaopatrywać wojska rosyjskie.

 

Szmul Jakubowicz znany był jako przedsiębiorca zawzięcie zwalczający konkurencję i maksymalizujący swe zyski często kosztem ubogich żydowskich współobywateli. Ten obraz twardego biznesmena łagodzi jednak jego działalność dobroczynna dla Praskiej Gminy Żydowskiej oraz zaangażowanie w ratowanie ludności cywilnej gdy wojska carskiego generała Suworowa zgotowały mieszkańcom Pragi rzeź podczas powstania kościuszkowskiego. Oto jak legendę związaną z tymi wydarzeniami relacjonuje w swojej książce „Żydzi w Warszawie” pisarz i publicysta, Marian Fuks:

 

„Warto wspomnieć o patriotycznym czynie, jakiego dokonał przed samym upadkiem powstania [kościuszkowskiego] bogaty Żyd, Smul Zbytkower. Postawił on przed swoim domem dwie beczki, jedną zapełnioną dukatami, a drugą srebrnymi rublami i ogłosił, że zapłaci srebrnego rubla każdemu kto pochowa zabitego, a kto sprowadzi lub przywiezie rannego – dostanie dukata, niezależnie od tego czy pochowany będzie Polakiem czy Żydem. O zmroku tegoż dnia beczki już były opróżnione z dukatów i rubli.”

 

Szmul Zbytkower zapisał się również jako dobroczyńca praskich Żydów, ponieważ z jego funduszy i na należącej do niego działce wybudowano wolnostojącą, drewnianą Praską synagogę. Budynek ten stanął przy skrzyżowaniu ówczesnych ulic: Petersburskiej i Szerokiej (dziś Jagiellońska i Kłopotowskiego). Jego powstanie datowane jest na rok 1780 lub wcześniej. Przyjmuje się, że uległa ona zniszczeniu podczas insurekcji kościuszkowskiej i odbudowano ją, również dzięki hojnym darom Szmula pod koniec 1794 roku. W tym samym miejscu syn Szmula – Ber Sonnenberg – wybudował w roku 1836 roku okrągłą murowaną synagogę, która przetrwała II wojnę światową i została rozebrana w latach pięćdziesiątych XX wieku.

 

Również dzięki staraniom Zbytkowera powstał na terenie Targówka cmentarz żydowski. Do tej pory warszawscy Żydzi byli zmuszeni do korzystania z oddalonych od Warszawy cmentarzy, np. w Nowym Dworze Mazowieckim. Jednak według niektórych źródeł, nielegalne pochówki odbywały się na terenie przyszłego cmentarza już od połowy lat czterdziestych osiemnastego wieku. W 1780 roku, za zgodą biskiupów Marcina Ciołka i Michała Poniatowskiego, wytyczono teren, na którym od tej pory pochówki mogły odbywać się oficjalnie.

 

Początkowo na cmentarzu tym chowano wielu ważnych przedstawicieli warszawskiej społeczności Żydowskiej. Do znaczniejszych osób pochowanych na Żydowskim Bródnie należał Abraham Jakub Stern, jeden z najwybitniejszych naukowców działających na ziemiach polskich ówczesnej doby. Ten matematyk, konstruktor, wynalazca i tłumacz wsławił się stworzeniem maszyny liczącej, która wykonywała wszystkie cztery podstawowe działania oraz wyciągała pierwiastki. Był również pierwszym przedstawicielem ludności Żydowskiej przyjętym w poczet Towarzystwa Przyjaciół Nauk.

 

Również sam Szmul Jakubowicz Zbytkower został pochowany na założonym przez siebie cmentarzu. Gdy jego potomkowie postanowili w 1801 roku odnowić jego nagrobek, na pomniku wzniesionym w stylu empirowego sarkofagu wyryto inskrypcję głoszącą w języku polskim i hebrajskim: „Pan i Przywódca Czterech Ziem”.

 

Jednak już syn i spadkobierca Zbytkowera, Ber Sonnenberg, życzył sobie zostać pochowanym na założonym w 1806 roku cmentarzu przy ul. Okopowiej. Również inni potomkowie Szmula Jakubowicza, należący do ważnych dla rozwoju Warszawy rodów, m.in. Pragierów, Flatauów, Bergsonów wybierali cmentarz po drugiej stronie Wisły. Natomiast praska nekropolia stała się miejscem pochówku biedoty. Nie doczekała się tez więc znaczniejszych zabudowań na swoim terenie. Trzeba jednak zaznaczyć, że cmentarz ten, który stopniowo rozrastał się z początkowego niespełna jednego hektara, do 20 hektarów w 1926 roku, był jedną z największych żydowskich nekropolii w Europie.  

Tym smutniejszy jest fakt, że niewiele ocalało z przedwojennego kształtu cmentarza. Pozbawiony ogrodzenia podczas II wojny światowej, został w latach 50tych zamieniony na park. Nagrobki były przewracane, rozkradane, a także używane jako materiał do budowy innych praskich parków. Macewy z cmentarza Bródnowskiego znaleziono m.in. na terenie warszawskiego zoo.

 

Proces dewastowania pozostałości cmentarza został zatrzymany dopiero w 1983 roku, gdy w ochronę tego miejsca zaangażowała się Fundacja Nissenbaumów. Z jej funduszy wybudowano ogrodzenie cmentarza, jak również okazałą bramę upamiętniającą założyciela tego miejsca – Szmula Zbytkowera. Planowano również wybudowanie z pozostałych na miejscu macew mauzoleum, jednak prace nad tym projektem zostały przerwane.

 

Dziś to właśnie Fundacja Nissenbaumów trzyma pieczę nad kluczami do cmentarza. Jego obecny wygląd jest odbiciem jego burzliwej historii. 

avatar

Weronika Pielas

                                                                



Powrót do listy artykułów